Blog


Kijów-Majdan-turystyka-co-zwiedzić

Dziś będzie inaczej niż zwykle. Zamiast opowiadać o sobie i swoich myślach, opowiem o przygodach i odczuciach jakie od 4 lat towarzyszą mojemu związkowi z Ukrainą. Myślę, że to dobry moment dać odsapnąć trochu emocjom jakie mam po powrocie. Wyjazd był super, ale moje pustki, rozdarcia i strachy nie ułatwiły mi odpoczynku. Nie chce mi się nawet o tym mówić. Z Ukrainą związało nas nasze zawodowe życie. Dotarliśmy tam jeszcze przed zmianami jakie potem wywołał efekt Majdanu. Pamiętam swój pierwszy przylot do Kijowa i zwątpienie jakiego doznałam wyjeżdżając poza teren parkingu lotniska.......

Czytaj dalej


strach-tunel-panika-strefa komfortu-zmiany w życiu

Tunel strefy NIC – to strach czy spokój?

Matko, już maj. Czas nie jest moim sprzymierzeńcem. Jakoś działa wbrew moim oczekiwaniom i pragnieniom. Stale zabiera mi coraz więcej chwil, które czuję, że nie są wykorzystane w pełni. Skąd takie poczucie? Bo znów czuję pustkę. Chwile uciekają mi tak szybko, że zatapiam się w poczuciu zmarnowania ich. Wiem, że to błędne koło. Ale dotarło do mnie, że to znów etap mojego strachu, który we mnie jest. Może spróbuję to uporządkować, by mi pomogło przez to przejść a wam choć trochę zrozumieć. Zbliżam się wielkimi krokami do momentu, gdy ruszam z własnym, dużym projektem. Jest on spełnieniem moich marzeń, mojej chęci rozwoju i robienia w życiu tego co lubię. I o ile dreszczyk podniecenia jest duży to wiadomo, że...


Czytaj dalej

podziękowania-czytelnik-blog

Dziękuję Ci, że tu trwasz!

Wiecie, czytając komentarze i wiadomości zdaję sobie sprawę, że ta moja plątanina myśli jest dla kogoś przydatna. To zdanie mówi samo za siebie. Co mogę więcej dodać?  Tylko zwykłe dziękuję! Kiedy zaczęłam spisywać swoje myśli do notatek, chciałam sobie po prostu ulżyć. Spisać, przelać emocje na papier i zapomnieć. Tylko to ostatnie nie za bardzo mi wychodziło. Jednak kiedy pojawił się w mojej głowie pomysł bloga, poczułam najpierw przerażający strach – jak to ja. A potem przyszła myśl, że może tak uda mi się zrealizować moją potrzebę pomocy i wspierania innych – takich samych zagubionych poprańców jak ja. Bardzo lubię to określenie wymyślone przez Moją Drugą Połówkę – POPAPRAŃCY. Każde z nas jest inne, ale przyciągnęła nas skomplikowana errata...


Czytaj dalej

stres-myśli-głowa-być-tu-i-teraz

Chwile zabite przez spiralę myśli

Jestem sobie takim tworem, który odpoczywa z wielkim trudem. I nie koniecznie tylko dlatego, że ciągle brakuje mi czasu. Ale głównie dlatego, że sama sobie na to nie pozwalam. Ludziom jest to bardzo trudno zrozumieć. Kiedy staram się komuś opowiedzieć jak to schematycznie u mnie wygląda, początkowa reakcja bywa zawsze dokładnie taka sama u wszystkich: jak to, przecież wystarczy usiąść i się zrelaksować. Eh, ale to nie jest takie proste. Nie dla osoby z wbitym poczuciem, że na odpoczynek trzeba sobie zapracować i kotłującymi się myślami w głowie. Będąc teraz nad morzem uświadomiłam sobie jak brakowało mi zmiany miejsca choć na chwilę. Codzienne obowiązki dają w kość, pracy coraz więcej, a weekendy są często mocno wypełnione dodatkowymi zadaniami po...


Czytaj dalej

rodzina-przemoc-dom-życie-strach

Jak sprawa radnego obudziła wspomnienia przemocy domowej..

Jestem pełna szacunku dla odwagi żony radnego (na szczęście już ex-radnego), która zdobyła się na śmiałość, by walczyć o siebie i dzieci. Tą sprawą żyją wszyscy od kilku dni. Ja także. Może dlatego, że wiem co oznacza przemoc psychiczna i fizyczna. Znam temat od środka. Rozumiem nie tylko jak to wygląda, ale i jakie są tego skutki. Jakie „pamiątki” zostają w ciele i psychice. Tym bardziej od wszystkich należy się podziw dla tej kobiety, która mimo tych wszystkich ran w sobie, wychodzi naprzeciw oprawcy. Nie byłam w stanie wysłuchać do końca opublikowanego nagrania. Po 8 minutach, poszłam wyryczeć się w kąt. Zaliczyłam małe deja vu. Schowałam się w kącie jak mała dziewczynka. Bo ta mała dziewczynka nadal ma te...


Czytaj dalej

przepraszam-poczucie-własnej-wartości-życie-nowe

Myśl co chcesz, ja nie będę więcej za TO przepraszać!

Przedświąteczna aura sprawiła, że jestem totalnie „rozbuchana” emocjonalnie! Mi w trakcie świąt odpocząć się nie udało. Wiecie już przecież, że ja od tak nie odpoczywam. Mi zajmuje trochę czasu wyłączenie głowy i oddanie się chwili relaksu. No, tym razem nie zdążyłam nawet zacząć wyłączać! Przy pełnym domu, trudno mówić o relaksie. Hałas robi swoje. Nawet ten dobry hałas z dobrą wesołą energią. Dla osoby, która walczy z osiągnięciem nirwany w sobie i uspokojeniem emocji – to nawet dobry hałas bywa zgubny. A skoro moja małpa zabrała mi możliwość użycia przycisku wyłącz głowę to rzeczy nie dzieją się od tak. Zatem trudno oczekiwać, że kiedy wieczorem mam chwilę na relaks, nastąpi to od tak, po prostu. Mam taką myśl od...


Czytaj dalej

Page 2 of 912345...Last »