Blog


decyzja-akceptacja-złość-problem

Dotyka Was czasem uczucie pod tytułem: podjęłam dobrą decyzję, bo jest bezpieczna dla mojej rodziny, ale wkurza mnie, że nie mam wyjścia jakiego bym chciała? Taki stan właśnie mnie dopadł. Taka złość z bezsilności. Niby bez wielkiego dramatu czy problemu. Jednak mam gdzieś takie myśli wokół tej decyzji, że ona mnie złości. A tymczasem, jest jaka jest. Założę się, że większość ludzi dorosłych ma takie poczucie choć raz w życiu. I założę się, że w dużej mierze dotyczy ono życia zawodowego. Blisko… Powody czy sytuacja wymagały takiego wyroku rodzinnego (to oczywiście ironia!).......

Czytaj dalej


kryzys-test-człowiek-poznanie

Problem – najlepszy test, by poznać człowieka!

Tak coraz bardziej tak uważam. Po ostatnich kilku tygodniach, nocnych przemyśleniach mam jeden wniosek. I choć nie jest on wyrocznią absolutną to uważam, że ma głęboki sens. Przykładów na moją teorię uzbierałam przez lat wiele. I twierdzę to z całą odpowiedzialnością:  LUDZI NAJLEPIEJ POZNAJE SIĘ W SYTUACJACH TRUDNYCH I PROBLEMOWYCH!!! Dlaczego? To bardzo proste. Powiem wam czemu na kilku przykładach. Ale uwaga! Dwa wyjaśnienia: tu nie chodzi o dyskwalifikowanie wartości ludzkiej, kiedy w relacji jest wszystko dobrze i jest to moje subiektywne zdanie. Przykład 1 W miesiąc zmieniam swoje życie. Przewartościowuje siebie. Zmieniam kraj zamieszkania. Rozstaje się z partnerem. Z automatu staję się samotną matką. Nie mam pracy. Oszczędności wystarczą na dwa miesiące. Zaczynam wszystko od zera. Nie mam...


Czytaj dalej

rodzic-nauczyciel-szkoła-maile-zasady

Sfrustrowany rodzic a nauczyciel

Coś temat szkoły to się odczepić ode mnie nie może. Ale spokojnie, tym razem trochę z innego punktu. Rodzice! Mam w swoim schowku spisanych myśli różne sytuacje z klasy mojej córki, które gdzieś mocno wryły się w moją pamięć emocjonalną. Czasem po prostu w głowie mi się nie mieszczą pewne rzeczy. Co ludzie potrafią zrobić i jak się zachować. Ale do tej pory uważałam, że może lepiej nie poruszać tego tematu. Niektórych jednak sytuacji już mam serdecznie dosyć. I tak wczoraj, sprowokowana mailem w grupie rodziców, już nie wytrzymałam. Wbiłam kij w mrowisko. Odpowiedziałam mocnym komentarzem w obronie Pani Wychowawczyni. No ileż można znosić marudzenie, narzekanie i ciągłe negatywne komentarze? I to mówię ja 😉 Moje dziecko ma naprawdę...


Czytaj dalej

wywiadowka-szkola-rodzic-odpowiedzialnosc-dziecko-zachowanie

Jak załamałam się po wywiadówce w szkole

Była wywiadówka, niby nic a często kiedy z niej wychodzę jestem mocno rozbita. Miałam popracować wieczorem, ale jedyne na co mam ochotę to… właściwie sama nie wiem. Te spotkania z wychowawcą są dla mnie zazwyczaj podwójnie stresujące i mentalnie ciężkie. Siedzę, słucham, komentuję (nawet udaje mi się merytorycznie), jednak kiedy wychodzę czuję ścisk w gardle. Oczywiście, nie chcę generalizować, bo to nie jest standard, ale ostatnio jakoś tak jest do kitu.. Może to dlatego, że moja córka rośnie, staje się coraz większa i dziecięce kryzysy nas nie omijają. Już się boję etapu, kiedy wpadnie w etap nastolatki. Choć jak to piszę to muszę przyznać, że nie wiem kiedy de facto zaczyna się ten etap. Niemniej jednak to nie jest...


Czytaj dalej

Ja drzazgą w oku innych

Ja drzazgą w oku innych

Wychodzenie z własnej norki bywa niezwykle trudne. Najpierw wystawiasz paluszek, potem kolejne, a na końcu stawiasz całą stopę by sprawdzić czy aby na pewno nie hukniesz z impetem. A kiedy już staniesz i czujesz grunt pod nogami, cofasz się jeszcze kilka raz wte i wewte, by upewnić się czy aby na pewno dobrze. Patrząc z boku na to jak teraz się czuję wygląda to wprost idealnie. Z łatwością można ocenić, że: „o tej to wszystko idzie fajnie!”. I niestety najczęściej spotykam takie właśnie oceny. Przepraszam, ale płytkie to! Osobom stojącym z boku, znającym tylko wyrywki a nie cały kontekst zawsze zdecydowanie łatwiej się ocenia. Najczęściej jest to ocena bez przemyślenia i nie spojrzenia na mnie w szerszym kontekście. I...


Czytaj dalej

Boję się jak cholera!

Boję się jak cholera!

Moje życie zmieniło się odkąd tu skrobię. W momencie kiedy wyszłam ze swojej strefy komfortu i tu dziergam, wszystko w moim życiu przyśpieszyło. Czas potwornie zapieprza, a ja z trudem łapię zakręty. Wiem mówiłam już to! Oczywiście przeogromnie się cieszę! Bardzo się cieszę, tylko… tylko dzieje się tyle, świat nie hamuje, a ja uśmiecham się do siebie, że pokonałam przeogromną blokadę. A jej zwolnienie sprawiło, że ruszyłam do działania. I to z mocnym przytupem. Generalnie działanie było zawsze moim mottem. Bo jeśli ja nie posprzątałam to kto. Bo jeśli ja nie zdecydowałam to kto. Bo jeśli ja czegoś wprost nie powiedziałam to kto. Jakoś tak czuję, że w wielu sprawach przejmowałam rolę innych, dorosłych. I tak mi zostało do...


Czytaj dalej

Page 3 of 912345...Last »