O mnie

Jako kobieta, matka i żona mam dużo do opowiedzenia.
Ale chcę być po prostu człowiekiem. Człowiekiem, którego droga do miejsca gdzie jestem teraz była niezwykle trudna i momentami mroczna. I nie z własnego wyboru.
Taką mi ją podarowano albo wręcz narzucono. Jej podłoża było mi trudno zrozumieć przez lata. Najtrudniej jest dostrzec coś w sobie, o sobie.
Moim naturalnym środowiskiem były wszystkie negatywne emocje. Były moim głównym paliwem do życia.
Ale przyszły zdarzenia w nowo stworzonej rodzinie, które uzmysłowiły mi jak bardzo to nie moje i jak bardzo tego nie chcę.
Oczywista oczywistość objawiana w trakcie terapii i próbach odnalezienia źródła by skutecznie je wyeliminować.
Tenże przełom wprawił mnie w ogromną machinę zmiany. I trwa nadal. Taka moja nowa droga popchnęła mnie by spisywać te najtrudniejsze z moich przeżyć, zdarzeń i myśli. By podzielić się nimi z innymi. By były pomocną przestrogą, by za nimi nie podążać.
Moja codzienność bywa trudna, bo mierzę się z najtrudniejszym przeciwnikiem – sobą. Jeśli któreś z moich myśli, wniosków czy uśmiechów pomogą Ci, to ja czuję się dodatkowo spełniona. Bo szukam dobrych świateł w tym świecie ciemności, z którego bardzo staram się wyrwać.
By cieszyć się życiem, szczęściem i najmniejszym uśmiechem.
Zostaniesz?