Tag: doświadczenie


krzywda-ludzka-śmierć-narkotyki

Od minionego czwartku śledzę sprawę śmierci p. Magdaleny Żuk i jestem tą sprawą przerażona. Myślę o niej nie tylko z perspektywy kobiety, ale także z perspektywy matki, rodzica. Przerażające. Oglądam te programy, nagrania, relacje, słucham wypowiedzi psychologów. Jedno Wam powiem: nie dowiemy się prawdy. My szaraczki, możemy teraz tylko snuć teorie. Ja także mam swoją własną. Ale wcześniej Wam coś opowiem. W 2004 roku obchodziłam swoje urodziny. Z tej okazji zaprosiłam znajomych do klubu, gdzie mieliśmy popić i potańczyć. Taka zabawa urodzinowa w dyskotece, wśród innych, głównie by zaoszczędzić na kosztach. Udało......

Czytaj dalej


kryzys-test-człowiek-poznanie

Problem – najlepszy test, by poznać człowieka!

Tak coraz bardziej tak uważam. Po ostatnich kilku tygodniach, nocnych przemyśleniach mam jeden wniosek. I choć nie jest on wyrocznią absolutną to uważam, że ma głęboki sens. Przykładów na moją teorię uzbierałam przez lat wiele. I twierdzę to z całą odpowiedzialnością:  LUDZI NAJLEPIEJ POZNAJE SIĘ W SYTUACJACH TRUDNYCH I PROBLEMOWYCH!!! Dlaczego? To bardzo proste. Powiem wam czemu na kilku przykładach. Ale uwaga! Dwa wyjaśnienia: tu nie chodzi o dyskwalifikowanie wartości ludzkiej, kiedy w relacji jest wszystko dobrze i jest to moje subiektywne zdanie. Przykład 1 W miesiąc zmieniam swoje życie. Przewartościowuje siebie. Zmieniam kraj zamieszkania. Rozstaje się z partnerem. Z automatu staję się samotną matką. Nie mam pracy. Oszczędności wystarczą na dwa miesiące. Zaczynam wszystko od zera. Nie mam...


Czytaj dalej

Byłam tu i teraz

Byłam tu i teraz

Kiedy udaje mi się coś niesamowitego, co wykracza poza sferę mojego dotychczasowego jestestwa jestem absolutnie przeszczęśliwa. Cieszę się jak dziecko, któremu dano lizaka. Najchętniej wszystkim wokół opowiedziałabym o tym, by mogli poczuć moje wibracje w ciele. Fajnie jest się cieszyć ze zmian jakie we mnie zachodzą. To coś takiego ekscytującego i wyczekiwanego, jak pierwsza gwiazdka na święta. I uważam, że tym należy się chwalić. Bo kto jak nie my. Zatem nie może być inaczej, jak muszę się podzielić i zasypać Was moimi motylkami w brzuchu, jakie wywołał we mnie ten tydzień. Stało się coś, czego od dawna pragnęłam. Co zdawało się nie realne, a było w sferze moich pragnień, wydawało się niemożliwych do zrealizowania. Otóż udało mi się całą...


Czytaj dalej