Tag: emocje


wiedźma-kochanka-miotła-latać-być-szczęśliwym

Po ostatnim poście apropo stereotypu kochanki dostałam 2 wiadomości. Zupełnie skrajne. Każda z innego podwórka i z innym ładunkiem emocjonalnym. Każda na swój sposób ważna, bo na pewno nie pojawiły się bez powodu i mam z nich wynieść jakąś lekcję. Jakiś czas temu zrozumiałam, że wszystko co do nas przychodzi, pojawia się po coś. W przypadki przestałam wierzyć już dawno. Nie chcę przekopiowywać treści wiadomości, bo uważam, że jeśli ktoś decyduje się do mnie napisać, to chciałby bym uszanowała jego prywatność. Przynajmniej ja bym chciała. Pierwsza wiadomość była niemiła i początkowo wywołała......

Czytaj dalej


wyjście-poza-strefę-komfortu

Kierunek światło czyli jak wyjść poza strefę komfortu!

Ten tydzień mija pod wezwaniem „wyłaź ze strefy komfortu”. Mentalnie bardzo trudny tydzień. Pełno wyzwań. Taki kołowrotek z chomikiem w środku. Chomik ruszył do pracy. Kołowrotek zapier… i wszystko zaczęło się kręcić. Czyli mój nowy świat rozwoju zawodowego został odpalony. Z jednej strony czuję ulgę, że to już i mogę się spełniać, bo działam. Ale z drugiej lęki i strachy są jeszcze większe. Mamroczą z tyłu głowy do ucha by uciekać gdzie pieprz rośnie. Wrócić do kąta i siedzieć. W chwili kiedy ruszyłam z miejsca, nastąpiło zwolnienie maszyny, czekam i patrzę. Obserwuję reakcje wokół, patrzę i analizuję sytuacje jakie w związku z tym się dzieją, a do tego muszę jeszcze spojrzeć na własne JA. Dla mojego JA to miażdżąco...


Czytaj dalej

stres-myśli-głowa-być-tu-i-teraz

Chwile zabite przez spiralę myśli

Jestem sobie takim tworem, który odpoczywa z wielkim trudem. I nie koniecznie tylko dlatego, że ciągle brakuje mi czasu. Ale głównie dlatego, że sama sobie na to nie pozwalam. Ludziom jest to bardzo trudno zrozumieć. Kiedy staram się komuś opowiedzieć jak to schematycznie u mnie wygląda, początkowa reakcja bywa zawsze dokładnie taka sama u wszystkich: jak to, przecież wystarczy usiąść i się zrelaksować. Eh, ale to nie jest takie proste. Nie dla osoby z wbitym poczuciem, że na odpoczynek trzeba sobie zapracować i kotłującymi się myślami w głowie. Będąc teraz nad morzem uświadomiłam sobie jak brakowało mi zmiany miejsca choć na chwilę. Codzienne obowiązki dają w kość, pracy coraz więcej, a weekendy są często mocno wypełnione dodatkowymi zadaniami po...


Czytaj dalej

Ja jestem emocjonalna! I co z tego?

Ja jestem emocjonalna! I co z tego?

Ostatnio dowiedziałam się, że jestem zbyt emocjonalna. Szczere? Chrzanię to! Zdanie innych nadal jest dla mnie ważne, pewnie w wielu przypadkach za bardzo. Przejmowanie się zdaniem innym wciąż jest moją słabością. Powinno być przecież tak, że przyjmuję opinię inną od mojej, bo każdy ma do niej prawo, ale muszę balansować jak ona na mnie wpływa. Bardzo łatwo jest przyjąć złe zdanie o mnie wraz z całymi negatywnymi emocjami jakie jej wyrażaniu towarzyszą. To mega trudne. Zwłaszcza dla chłonących emocje jak gąbka. A ja do takich należę. Wiecie, ja nie wstydzę się już tego, że jestem emocjonalna. Zaczynam o tym myśleć jako atut a nie coś negatywnego. Przyznaję kiedyś skrajność tej emocjonalności była na granicy jakichkolwiek norm współżycia społecznego. Ale...


Czytaj dalej