Tag: zmiany w życiu


wyjście-poza-strefę-komfortu

Ten tydzień mija pod wezwaniem „wyłaź ze strefy komfortu”. Mentalnie bardzo trudny tydzień. Pełno wyzwań. Taki kołowrotek z chomikiem w środku. Chomik ruszył do pracy. Kołowrotek zapier… i wszystko zaczęło się kręcić. Czyli mój nowy świat rozwoju zawodowego został odpalony. Z jednej strony czuję ulgę, że to już i mogę się spełniać, bo działam. Ale z drugiej lęki i strachy są jeszcze większe. Mamroczą z tyłu głowy do ucha by uciekać gdzie pieprz rośnie. Wrócić do kąta i siedzieć. W chwili kiedy ruszyłam z miejsca, nastąpiło zwolnienie maszyny, czekam i patrzę. Obserwuję......

Czytaj dalej


strach-tunel-panika-strefa komfortu-zmiany w życiu

Tunel strefy NIC – to strach czy spokój?

Matko, już maj. Czas nie jest moim sprzymierzeńcem. Jakoś działa wbrew moim oczekiwaniom i pragnieniom. Stale zabiera mi coraz więcej chwil, które czuję, że nie są wykorzystane w pełni. Skąd takie poczucie? Bo znów czuję pustkę. Chwile uciekają mi tak szybko, że zatapiam się w poczuciu zmarnowania ich. Wiem, że to błędne koło. Ale dotarło do mnie, że to znów etap mojego strachu, który we mnie jest. Może spróbuję to uporządkować, by mi pomogło przez to przejść a wam choć trochę zrozumieć. Zbliżam się wielkimi krokami do momentu, gdy ruszam z własnym, dużym projektem. Jest on spełnieniem moich marzeń, mojej chęci rozwoju i robienia w życiu tego co lubię. I o ile dreszczyk podniecenia jest duży to wiadomo, że...


Czytaj dalej

stres-myśli-głowa-być-tu-i-teraz

Chwile zabite przez spiralę myśli

Jestem sobie takim tworem, który odpoczywa z wielkim trudem. I nie koniecznie tylko dlatego, że ciągle brakuje mi czasu. Ale głównie dlatego, że sama sobie na to nie pozwalam. Ludziom jest to bardzo trudno zrozumieć. Kiedy staram się komuś opowiedzieć jak to schematycznie u mnie wygląda, początkowa reakcja bywa zawsze dokładnie taka sama u wszystkich: jak to, przecież wystarczy usiąść i się zrelaksować. Eh, ale to nie jest takie proste. Nie dla osoby z wbitym poczuciem, że na odpoczynek trzeba sobie zapracować i kotłującymi się myślami w głowie. Będąc teraz nad morzem uświadomiłam sobie jak brakowało mi zmiany miejsca choć na chwilę. Codzienne obowiązki dają w kość, pracy coraz więcej, a weekendy są często mocno wypełnione dodatkowymi zadaniami po...


Czytaj dalej

Mała, dobra zmiana

Mała, dobra zmiana

Macie czasem tak, że robicie lub rozmawiacie z kimś o zupełnie neutralnych czy mało istotnych rzeczach i doznajecie nagle jakiegoś olśnienia? Mnie się to zdarza. Zaczynam się przyzwyczajać, że te przebłyski trafiają się mi wtedy, gdy najmniej się ich spodziewam. Śmieszne. Oczekuję ich zazwyczaj w sytuacji kiedy pracuję w sobie nad daną sprawą. Analizuję, podsumowuję i wyciągam wnioski. Ale nie! Najlepiej przywalić wtedy kiedy w ogóle tego nie oczekuję. I tak jest i tym razem. Rozmawiam przez skype ze znajomą. Opowiadamy sobie jak leci, jak dzieci rozrabiają, narzekamy na brak czasu i ile pryszczów nam tym razem wylazło. Obie jesteśmy stare, a trądzik jakby nadal nie daje za wygraną. Uczepił się i jest. Mam takie powiedzenie: że chyba nie...


Czytaj dalej